Lekcja 11: Przygotowanie do Światowej Konwencji Kabały „Połączenie z Nie ma Nikogo Poza Nim"

Lekcja 11: Przygotowanie do Światowej Konwencji Kabały „Połączenie z Nie ma Nikogo Poza Nim"

Zawartość lekcji
Materiały

Lekcja 11: Przygotowanie do Światowego Kongresu Kabały "Łączenie się, z Nie Ma Nikogo poza Nim" - Maj 2026

Wybrane Fragmenty ze Źródeł


Lekcja 2: Wierzyć, że Stwórca Jest Dobry i Czyni Dobro

1.  Baal HaSulam, Shamati, Artykuł nr 34, "Zaleta Ziemi":

"Z książek i od autorów wiadomo, że Stwórca jest dobroczynny. To oznacza, że Jego prowadzenie objawia się niższym jako dobre i czyniące dobro, i w to musimy wierzyć.

Dlatego, kiedy ktoś bada postępowania świata i zaczyna badać siebie lub innych, jak cierpią pod opatrznością zamiast się cieszyć, jak przystoi Jego Imieniu - Dobro, Które Czyni Dobro - w tym stanie, trudno jest powiedzieć, że Opatrzność postępuje w sposób dobry i czyni dobro oraz dostarcza im obfitości.

Jednakże, musimy wiedzieć, że w tym stanie, kiedy nie mogą powiedzieć, że Stwórca dostarcza jedynie dobro, są uważani za złych, ponieważ cierpienie sprawia, że potępiają swojego Stwórcę. Tylko wtedy, gdy widzą, że Stwórca dostarcza im przyjemności, usprawiedliwiają Stwórcę. Tak jak powiedzieli nasi mędrcy: „Kto jest prawy? Ten, kto usprawiedliwia swojego Stwórcę,” czyli ten, kto mówi, że Stwórca prowadzi świat w sposób sprawiedliwości.”


2.  RABASZ, Artykuł nr 44 (1990), "Czym jest Wojna Opcjonalna w pracy - 2?":

"Człowiek musi wierzyć, że to ukrycie, w którym człowiek nie czuje, że jest Królem świata, Stwórca to uczynił, i to jest nazywane „poprawką Tzimtzum [ograniczenia].” Jednakże, należy wierzyć i włożyć wielkie wysiłki, aż poczuje w swoich narządach, że Stwórca jest przywódcą świata. I to nie tylko przywódcą! Człowiek musi bowiem wierzyć, że Jego prowadzenie jest dobre i czyniące dobro. Człowiek musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby to osiągnąć."


Lekcja 3: Jeśli Nie Jestem Sobie Samemu, Kto Jest Dla Mnie?

3. Baal HaSulam, List nr 16:

"...Przed wykonaniem Micwy (przykazania), nie wolno w ogóle rozważać opatrzności indywidualnej. Wręcz przeciwnie, należy powiedzieć, „Jeśli nie jestem dla mnie, kto jest dla mnie?” Ale po fakcie, należy na nowo przemyśleć i wierzyć, że nie z moją „mocą i siłą ręki” wykonałem Micwę, ale tylko dzięki sile Stwórcy, który tak to dla mnie zaplanował z góry, i tak musiałem to zrobić.

Podobnie jest w sprawach światowych, ponieważ duchowość i cielesność są równe. Dlatego, zanim ktoś wychodzi zarabiać na swoje codzienne utrzymanie, powinien usunąć swoje myśli o opatrzności indywidualnej i powiedzieć, „Jeśli nie jestem dla mnie, kto jest?” Powinien zastosować wszystkie taktyki stosowane w cielesności, aby zarobić na życie, jak robią to inni.

Ale wieczorem, gdy wraca do domu ze swoimi zarobkami, nigdy nie powinien myśleć, że zyskał ten zysk dzięki własnym innowacjom. Raczej, nawet gdyby przez cały dzień siedział w piwnicy swojego domu, nadal zarobiłby swoją wypłatę, bo tak Stwórca to dla niego zaplanował z góry, i tak musiało się stać.

Chociaż kwestie te wyglądają na powierzchownie sprzeczne i nieracjonalne, należy wierzyć, że tak Stwórca postanowił dla niego w swoim prawie, od autorów i z książek.

To jest znaczenie zjednoczenia HaVaYaH Elokim (Bóg). HaVaYaH oznacza opatrzność indywidualną, gdzie Stwórca jest wszystkim i nie potrzebuje mieszkańców materialnych domów, aby Mu pomóc. Elokim w Gematrii to HaTeva (natura), gdzie człowiek postępuje zgodnie z naturą, którą On zaszczepił w systemach cielesnego nieba i ziemi, i przestrzega tych zasad jak reszta cielesnych istot. A jednak, wierzy też w HaVaYaH, czyli opatrzność indywidualną.

W ten sposób jednoczy je ze sobą, a „stają się jednością w jego ręku.” W ten sposób przynosi wielką satysfakcję swojemu Stwórcy i przynosi oświecenie we wszystkich światach..."


4. Baal HaSulam, Szamati, Artykuł nr 217, "Jeśli Nie Jestem Sam dla Siebie, to Kto Jest Dla Mnie?":

“Jeśli nie jestem sobie samemu, kto jest dla mnie, a kiedy jestem dla siebie, czym jestem?” Jest to wewnętrzna sprzeczność. Rzecz w tym, że człowiek powinien wykonywać całą swoją pracę drogą „Jeśli nie jestem dla mnie, kto jest dla mnie,” że nikt nie może go ocalić, ale „przez twoje usta i przez twoje serce, aby to zrobić,” to znaczy, rozróżnienie nagrody i kary. Jednakże, dla siebie, prywatnie, należy wiedzieć, że „kiedy jestem dla siebie, czym jestem?” To znaczy, że wszystko jest w opatrzności indywidualnej i nikt nie może niczego zrobić.

Jeśli powiesz, że skoro wszystko jest w opatrzności indywidualnej, dlaczego istnieje kwestia pracy w formie „Jeśli nie jestem dla mnie, kto jest dla mnie?” Jednakże, poprzez pracę w formie „Jeśli nie jestem dla mnie, kto jest dla mnie,” człowiek zostaje nagrodzony opatrznością indywidualną, co oznacza, że ją osiąga. Tak więc, wszystko przebiega ścieżką poprawki, a dystrybucja dodanej miłości, zwanej „dziećmi Stwórcy,” nie zostaje ujawniona, chyba że jest poprzedzona pracą w formie „Jeśli nie jestem dla mnie, kto jest dla mnie.”


5. RABASZ, Artykuł nr 18 (1986), "Kto Powoduje Modlitwę":

Nie należy mówić, “Czekam na Stwórcę, aby pobudził mnie z góry, a wtedy będę mógł pracować w pracy świętości.” Baal HaSulam powiedział, że w odniesieniu do przyszłości, człowiek musi wierzyć w nagrodę i karę, co oznacza, że musi powiedzieć (Miszna, roz. 1), „Jeśli nie jestem dla mnie kto jest dla mnie, a kiedy jestem dla mnie, czym jestem, a jeśli nie teraz, to kiedy?”

Tak więc, nie należy czekać ani chwili dłużej. Zamiast tego, powinien powiedzieć, “Jeśli nie teraz, to kiedy?” I nie powinien czekać na lepszy czas, tak aby „Wtedy wstanę i wykonam pracę świętości.” Raczej, tak jak powiedzieli nasi mędrcy (Miszna, roz. 2), „Nie mów, "Będę się uczyć, gdy będę miał czas, abyś nie miał czasu.”


Teksty Klipów Wideo

Klip 1 - "Jeśli Nie Jestem Sam dla SIebie, to Kto Jest dla Mnie?" 

Rav: Nie wiemy, czym jest duchowość, co oznacza być ponad własnym rozumem i sercem. Nie wiem, czym jest jakość obdarowania, czym jest wiara. To coś, czego nie potrafię pojąć - nie znajduje się we mnie. Nie mogę zobaczyć tego rezultatu czy zjawiska poza mną, nigdzie, ponieważ wszystko, co postrzegam, postrzegam przez moją wolę otrzymywania.

I tak, obdarowanie samo w sobie staje się kwestią. Nie wiem, czym jest prawdziwe obdarowanie. Nawet gdy daję, to wciąż jest to przyjmowanie - ja przyjmuję. Nie oceniamy tego przez postać dawania czegoś komuś, bo w rzeczywistości ja przyjmuję - zawsze przyjmuję. Cokolwiek widzę lub nie widzę, niezależnie od działania, rodzaju, kontekstu - to zawsze jest przyjmowanie dla mnie, dla mnie, dla mnie. Kiedy patrzę na coś, kiedy widzę coś - jak mogę zyskać, jak mogę odnieść sukces, cieszyć się, być spełnionym - to jest podejście woli otrzymywania, która żyje we mnie i napędza wszystko, co robię. Zarówno świadomie, jak i nieświadomie. Moje serce, które bije, moje ciało, które się utrzymuje, komórki, narządy - wszystko działa z pragnienia przyjmowania, nieustannie przyjmując.

Więc tutaj jest problem: jak osiągnąć jakość obdarowania, która jest przeciwieństwem?
Mówi się: Masz część zwaną “Jeśli nie jestem dla siebie, kto jest dla mnie?” - i tę część musisz wypełnić. Obejmuje to działania przybliżające do innych, budowanie grupy, budowanie dziesiątki, i wpływanie na siebie nawzajem tak bardzo, jak to możliwe.
Druga część — jest dana przez Stwórcę.

 

Klip 3 >>

Konwencja Kabały Bnei Baruch w Wilnie

Za oknem samochodu nie przestaje padać deszcz.

Mijamy niekończące się lasy. Ale tutaj, na konwencji, czujesz takie ciepło, takie serca, że zapominasz o zimnie i czujesz się jak w domu.

Bright Kate (Wielka Brytania):
„To kongres, który łączy ludzi z różnych środowisk. Nie ma nic podobnego na świecie”.

Przybyli przedstawiciele 31 krajów – z Europy, Ameryki i duża delegacja z Izraela.
To światowa konferencja Kabbały Bnei Baruch.

Višnja Marušić (Chorwacja):
„To, co czuję tutaj, nie czuję nigdzie indziej na świecie”.

To wyjaśnia radosne twarze, uściski, szczęście w ich oczach.

Said Gahhar (Iran/Norwegia):
„Kiedy urodziłem się w Iranie, trwała wojna. Przyjechałem do Europy i umieszczono mnie w getcie – panował chaos. Ale teraz, po odkryciu kabały cztery lata temu, znalazłem równowagę w życiu i jestem pełen nadziei na przyszłość”.

Nagle czujesz, że nie ma tu oddzielnych krajów, nie ma granic między ludźmi – tak właśnie chcą żyć.


Przez trzy dni magia trwa. Nie chodzi tylko o wykłady – chodzi o wspólną pracę, w której odpowiedzi pochodzą z połączenia i zbiorowego poszukiwania uczestników. Rav Laitman tylko prowadzi ich do celu. Nazywa się to „warsztatem”.

Yerganat Alimkulov (Kazachstan):
„Możesz być chrześcijaninem, możesz być muzułmaninem – najważniejsza jest sama natura ludzka, a ta więź między ludźmi przynosi rozwiązania wszystkiego”.

Roi Taub (Chorwacja):
„To właśnie metoda z Izraela – „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Widzisz, jak jest to realizowane tutaj. Nie ma znaczenia, kim jesteś i czym się zajmujesz, czy mieszkasz w Izraelu, czy nie, czy jesteś Żydem, czy nie – to nie ma znaczenia”.

Helena Garcia (Hiszpania):
„Wiem, że ta metoda pochodzi z Izraela – kraju o szczególnym sercu”.

Bernd Brecht (Niemcy):
„Czuję się częścią Izraela”.

Rav Laitman zaczyna. Czterdzieści lat doświadczenia w nauczaniu mądrości Kabbały.

Andrei Alekseevich (Rosja):
„To, co daje dr Laitman, nie spotkałem nigdzie indziej”.

Bernd Brecht (Niemcy):
„On czuje publiczność, połączenie między ludźmi i siły, które tu działają”.

Jego nauczyciele, wielcy kabaliści, nie mogli sobie wyobrazić, że coś takiego może się wydarzyć.

Taka grupa uczniów z całego świata, powstająca i tworząca nowe społeczeństwo – nową ludzkość, opartą na połączeniu, a nie podziałach.

Roi Taub (Chorwacja):
„Ta Europa - tak zimna, tak wiele krajów, tak wiele języków… ale spójrzcie, co się tutaj dzieje! Tak wiele narodów siedzi razem, łącząc się ponad wszelkimi różnicami - a w Europie różnice są ogromne. Przekraczasz granicę i trafiasz do zupełnie innego świata”.

I właśnie teraz Europa tak bardzo tego potrzebuje - ponieważ dzieli się na części, tak różne pod względem mentalności, charakteru i koloru. Ale tutaj czujesz zjednoczoną Europę. To jest prawdziwa mądrość kabały - przybycie, aby zjednoczyć świat.

Barbara Fraone (Włochy):
„Czuję, że tego potrzebujemy - w Europie i na świecie. Wszyscy musimy odnaleźć w sobie ludzką część”.

Tutaj wszystko działa w praktyczny sposób i pokazuje, że możliwe jest zbudowanie innej rzeczywistości - opartej na prawdziwej jedności i połączeniu między ludźmi.

Rav Laitman:
„Nie pamiętam tak ciepłej konwencji - naprawdę czuło się, jakbyśmy byli jednym sercem. Myślę, że naprawdę możemy tak żyć, przez cały czas, na całym świecie - w całej Europie”.

Klip 4 – Konwencja w Bułgarii 2019 (klip muzyczny)