<- Wstecz Filmy

Film "24 godziny z życia kabalisty"

July 03

11:03 AM

Film "24 godziny z życia kabalisty": Raw Michael Laitman

Proszę ocenić ten film:

Wiadomość

Raw :mieliśmy poważny wypadek. To ja prowadziłem. Rozwaliło mi całe płuca i wątrobę.

Rachela:  Wprowadzili mnie i moją siostrę i zobaczyłyśmy, jak leży. Krew na ciele była jeszcze zakrzepła. Moja siostra wybuchnęła histerycznym płaczem, a jej łzy spadały na ciało taty, który tam leżał. Wtedy zrozumiałam, jak poważna jest sytuacja. 

Bencijon: Byłem razem z rawem w tym samym samochodzie. Obudziłem się w szpitalu ciężko ranny. Przyjaciele nie poznali mojej twarzy. Powiedzieli mi: “Raw też jest w szpitalu. Nadal jest nieprzytomny. Nie wiemy, co robić. Co teraz z nami będzie? Co będzie dalej?”. 

Rachela: W związku z wypadkiem zrozumiałam siłę grupy, którą tata buduje. Nagle dotarło do mnie, że on nie jest tylko moim tatą.

Raw: Płuca wypełniły się krwią i nie mogłem oddychać. Cały czas duszenie, jakbyś był pod wodą. I wtedy usłyszałem rozmowę lekarzy: “Dobrze, na razie zrobimy mu tak, a potem tak, a potem zobaczymy. Jeśli przeżyje, to przeżyje”. 

Gilad: Siedzę przy wejściu do szpitala ze ściśniętym gardłem i łzami w oczach. Ta chwila nie wyjdzie mi z głowy. I cały czas przebiega mi przez myśl i uczucie, że po tym, jak całe życie szukałem człowieka, który nauczy mnie najważniejszej dla mnie rzeczy w życiu, on teraz odejdzie. To niemożliwe. Nie ma takiej opcji.

Raw: Przeszedłem śmierć kliniczną. Miałem wyobrażenia, jakbym widział z daleka, jakby widział z zewnątrz różne rzeczy. To właśnie ludzie, którzy przechodzą śmierć kliniczną tak mają, trochę czują na końcu drogi, że tam coś na nich czeka. To wszystko jest kłamstwem. To nie jest podobne do stanu duchowego. 

Oded: Chcemy zrobić o panu film. Chcemy choć trochę uchylić zasłonę, która oddziela nas od nauki kabały, obalić mity na jej temat. 

Dudi: Studiuje Pan kabałę od blisko 50 lat. Uczył się u wielkich mędrców, ma Pan też tysiące uczniów. Myślimy, że pokazując film z Panem, będziemy mogli mówić o świecie duchowym, będziemy mogli dać odpowiedź ludziom, którzy zadają sobie pytanie: “Dlaczego dano mi to życie?”. 

Raw: Rozumiem, ale to do mnie nie pasuje. Przez wiele lat byłem przy wielkim kabaliście, Rabaszu, i jemu zupełnie nie pasowało zajmowanie się w czymkolwiek samym sobą. Nie było po nim widać, że był wielki. A ja, zgodnie z moim charakterem, nie mam powodu by robić z siebie wielkiego. Rozumiem, że nie tego chcecie do filmu, ale tak właśnie jest. Zanim rano wstaję i się budzę, to film lekcji, to, co wam przekażę, już przechodzi we mnie w środku. Dzień po dniu wstaję i odkrywam, jak trudno jest mi obudzić się właściwie do lekcji, że chcę przyjść z całych sił, umysłem i sercem, a nie mogę. Każdy poranek jest jak nowy, inaczej nie byłby nowym dniem. I muszę znów się obudzić, i znów pobudzić siebie i połączyć się ze społecznością. A połączenie ma być nowym połączeniem, nie takim jak wczoraj. Trudniejszym i mocniejszym. Czytam i patrzę na różne fragmenty, ale czuję siebie tak, jakbym był martwy. I tak dzień po dniu.

Oded: Od czasu do czasu słyszymy od Rawa, że przechodzi okresy braku sił. Ale w każdym razie mogę powiedzieć z pewnością, że nikt z nas nie widział rawa w takim stanie. Przecież znamy go innego. 

Raw:  Nie przepowiadam przyszłości i nie robię żadnych nadprzyrodzonych rzeczy. Uczę moich uczniów, jak powoli, małymi krokami, dojść do prawdy i ją zdobyć. Nasza mądrość kabały ma formę naukową, dydaktyczną, jest metodą tego, jak człowiek zmienia siebie, a przez to poznaje siłę wyższą, i jak piszą kabaliści, może to zająć dziesięć i dwadzieścia lat. Tylko wyjątkowi ludzie, którzy mają “punkt w sercu”, rozumieją, że nie ma innej drogi, a inni pójdą gdzieś, w mistycyzmy. Ważne jest dla mnie, żeby zwykli ludzie, zwłaszcza z ziemi Izraela, usłyszeli to, co mówię, i w jakiejś formie zrozumieli, co jest przed nimi. Nie ode mnie, od kogoś, ale najważniejsze, żeby zewnętrzne zmiany zaszły u wszystkich mieszkańców świata. 

Lektor: Czytamy więc w “Przedmowie do Księgi Zohar”, punkt 14. 

Raw: Nauka, którą teraz chcemy odkryć, pokazuje, jak bardzo połączenie albo oddalenie między nami wpływa na całą naturę. Na nieożywioną, roślinną, zwierzęcą, a nawet na relacje między ludźmi. Zobaczymy to naprawdę na własne oczy, że zbliżamy się do siebie i nagle znikają wszystkie wirusy, huragany, fale zimna i upały, wszystkie problemy, wszystko. Jeszcze bardziej zbliżamy się do siebie, i nagle uspokajają się wszelkie złe siły w różnych miejscach i państwach. To naprawdę bardzo interesująca nauka, jak bardzo zjawiska wewnątrz nas, kiedy je uspokajamy, zbliżamy się ponad nienawiścią, aby była miłość. Nie niszczymy nienawiści, siły natury, minus i plus, przeciwieństwo między nimi pozostaje, tylko my wiemy, jak pracować z nimi oboma razem, żeby dać miejsce Stwórcy, aby panował. I to się nazywa: “Ten, który czyni pokój na wysokościach, niech uczyni pokój nad nami”, dopełnienie między minusem i plusem. 

Dudi: Jak otrzymuje Pan informacje, które daje nam na lekcji? Czy można wyjaśnić, jak to Pan odczuwa? 

Raw: Tak jak naukowiec, który odczuwa zjawiska ze świata, albo patrzy w niebo, jeśli na przykład zajmuje się astronomią, albo w zagląda głąb kuli ziemskiej, jeśli zajmuje się geologią. Ale to jest jego zawód, więc widzi przed wszystkimi i więcej niż wszyscy. Tak samo ja, moim laboratorium jest ludzkość. Kiedy patrzę na to, co dzieje się w ludzkości, a potem na to, co następuje, to z tego rozumiem, że znajduje się ona na niższym stopniu, niż powinna już być. Musimy przyspieszyć naszą naprawę. Pragnienie obdarzania, Bina miesza się z Malchut, wchodzi w pragnienie otrzymywania, i wtedy przez to pragnienie otrzymywania zaczyna być jeszcze bardziej okrutne. To całe zło tego świata, że wszyscy ci oszuści, którzy rzucają się na nas i poprzez rzekomo dobre, piękne czyny wyciągają od nas wszystko, co tylko możliwe. Kierują nami, mącą nam w głowach, wszystkie rządy, wszyscy ci zarządzający. Wychodzi na to, że dochodzimy do stanu, w którym te same rzeczy, które powinny być dla naprawy, działają na rzecz zepsucia, na rzecz zepsutej Biny, i to się nazywa “połknął majątek i zwróci go”. Pytania. 

Uczeń: Raw, czy możemy teraz, na tej lekcji, dojść do końca naprawy? 

Raw: W każdej chwili, nie tylko na tej lekcji. 

Uczeń: Jak powinniśmy zbliżyć się do społeczeństwa? Dlaczego materialny naród Izraela jest karany za to, że nie przestrzega poręczenia? Czym jest praca w umyśle i w sercu? Czy widzisz, że posuwamy się naprzód i naprawdę robimy to właściwie? Jaki jest pożytek ze zburzenia Świątyni? Jak nie zboczyć z tej drogi? Jak więc można połączyć te oddzielone dusze w jedną duszę? Na co trzeba uważać, żeby nie wyrządzić szkody ogółowi? 

Raw: Brakuje ognia. 

Michael Laitman urodził się w 1946 roku w Witebsku w rodzinie ofiar Zagłady. Jego rodzice byli lekarzami. W dzieciństwie interesował się muzyką i fotografią. W 1964 roku został przyjęty do Instytutu Elektrotechnicznego w Leningradzie i uzyskał dyplom z informatyki. Studiował cybernetykę biologiczną i medyczną. W czasie studiów był technikiem dźwięku w zespole muzycznym “Wędrowcy”. Po ukończeniu studiów w instytucie, pracował w laboratorium “Kronsztad” Akademii Medycyny Wojskowej w dziedzinie medycyny kosmicznej. W 1974 roku, po długotrwałym sprzeciwie władz sowieckich, wyemigrował do Izraela. Pracował w IDF. Miał prywatny biznes. Jego rodzina powiększyła się w Izraelu, i jest ojcem trojga dzieci. Nie wiemy, kiedy Michael Laitman zaczął szukać swojego duchowego nauczyciela, ale wiemy, że znalazł go w 1979 roku. Chodzi o rabiego Barucha Szaloma Haleviego Aszlaga, syna największego z kabalistów, rabiego Jehudy Aszlaga, “Baal HaSulama”. Michael był jego wiernym uczniem i kontynuatorem drogi rabiego Barucha. W 1997 roku założył stowarzyszenie “Bnei Baruch - Kabała dla Ludu”, nazwane imieniem jego nauczyciela. Ma doktorat. Na planecie jest kilka milionów ludzi, którzy nazywają go “swoim nauczycielem”. 

Rachela: Tato. 

Raw: Tak. 

Rachela: Tyle lęków i obaw, zwłaszcza kiedy myślę o nim. Co będzie? 

Raw: Będzie dobrze. Dorośnie i zajmie swoje miejsce. 

Rachela: Jest bardzo wielka niepewność. 

Raw: Tak. 

Rachela: Dokąd zmierza świat? 

Raw: Świat z pewnością nie zmierza w dobrym kierunku. Wszystko możemy zobaczyć według rodzajów ego, które się ujawniają, dlaczego właśnie nasza zepsuta forma, w relacji między nami, ujawnia się w takiej czy innej postaci chorób, przewrotów, wojen i tak dalej. Według tego, co teraz się ujawnia, nie bardzo chcę nawet o tym mówić, ale stoimy przed kilkoma ciosami epidemii. Oded:  Raw, wiele razy przepowiadał Pan przyszłość i to dość dokładnie. Może Pan wyjaśnić, jak to się dzieje? Jak działa ten mechanizm? Może na przykładzie tego wykresu? 

Dudi:  A ten wykres, gdzie on się pojawia? 

Raw: Ten wykres? 

Dudi: Tak. 

Raw: Czuję go przed sobą. To pojawia się w całej ludzkości, w świecie: ciosy natury, zimno i upał, epidemie, wojny. To właśnie czuję. 

Dudi: Może Pan powiedzieć, skąd to wie? 

Raw: No, jak mogę to wyjaśnić, co widzę? Widzę proces, który zachodzi na całym świecie i o tym mówię. Wyższa siła zbliża się do nas według swojego czasu, a my do niej nie pasujemy. I zgodnie z różnicą między nami a wyższą siłą, która cała jest siłą obdarzania, a my wszyscy jesteśmy siłą otrzymywania, to jej zbliżanie się do nas musi przynieść nam różnego rodzaju nieszczęścia. Czas mija, a ludzkość nic nie robi, żeby dostosować się do biegu czasu. 

Oded: Gilad, służyłeś przez jakiś czas w marynarce wojennej? 

Gilad: Tak, służyłem jako oficer elektronik na okręcie rakietowym. 

Oded: Czy kiedykolwiek walczyłeś? 

Gilad: Tak, brałem udział w pierwszej wojnie libańskiej, wtedy nazywało się to „Operacja Pokój dla Galilei”, pamiętam, że była jakaś bateria dział naprzeciw wybrzeży Bejrutu, która do nas strzelała, my strzelaliśmy do nich, i to był taki Dziki Zachód: kto trafi pierwszy. I widzisz, jak pociski uderzają w wodę, 300 metrów od ciebie, potem 200 metrów od ciebie, 100 metrów od ciebie, 50 metrów od ciebie, i jest dla ciebie jasne, że następny pocisk spadnie na okręt. I przechodzi mi przez głowę myśl: „Jesteś za młody, co zdążyłeś zrobić? Nic nie zrobiłeś, ty… Musimy tutaj zwyciężyć”. To było jedno z przełomowych wydarzeń, które skłoniły mnie do myślenia: po co żyję? I do szukania odpowiedzi na to pytanie. 

Dudi: Witajcie, jesteśmy na spotkaniu redakcyjnym z Rawem, dr. Michaelem Laitmanem. Witam Rawa. Raw:  Witam was. 

Dudi: Jesteśmy około tygodnia przed Tisza be-Aw. Czym jest ta silna i szczególna siła, która działa na nas w tych dniach? 

Raw: Negatywna siła, siła rozdzielenia, oddalenia, nienawiści. 

Dudi: Jaki jest nasz związek, Żydów dzisiejszych, z Żydami sprzed 2000 lat? 

Raw: Jesteśmy tym samym narodem, o tym samym charakterze, rozdzielenie między nami stale istnieje. Tym wzbudzamy nienawiść we wszystkich narodach, które nas otaczają, i dajemy im siłę, by nas złamały. 

Shelly: Co możemy zrobić teraz, żeby zapobiec następnym wyrokom? 

Raw: Musimy dokonać naprawy, która została na nas nałożona i zależy tylko od nas. Dlatego cała ludzkość zależy od nas, a w podświadomości czuje tę zależność, my zaś nie chcemy uznać tej zależności. Przychodzą do nas, naciskają na nas i mówią: „Dość, właśnie tego chcemy. Nie terytoriów, nie pokoju, nie różnych rzeczy, nie powodzenia w różnych sytuacjach. Niczego od was nie chcemy, oprócz jednej rzeczy: metody naprawy świata. Bo świat stacza się w stan prawdziwego chaosu”. Dudi:  Ale co w naturze Żydów sprawia, że wciąż na nowo wracają do tej samej ruiny? Czego nie uczymy się z przeszłości? 

Raw: To się nazywa „naród twardego karku”. 

Dudi: Co zrobić, jeśli masz takiego syna, twardego karku, który nie chce tego zrobić? To problem Stwórcy. 

Dudi: Okej, a jak On rozwiązuje swoje problemy? 

Raw: Coraz bardziej i bardziej naciska, każdego roku coraz mocniej, aż uznamy swój obowiązek. 

Chaim: Jak to możliwe, że narody świata rozumieją to przesłanie lepiej niż my? 

Raw: Nie mają takiego ego jak my, nie są związani ze Stwórcą w sposób bezpośredni, nie są twardego karku jak my.

Dudi: Raw sam Pan pisał swoje pierwsze książki i artykuły. Ale dziś, przy ilości mediów wychodzących ze ścian tego budynku, to niemożliwe. Na tych spotkaniach redakcyjnych Raw odsłania przyczyny, duchowe korzenie wszystkiego, co dzieje się w kraju i na świecie. A my, my stukamy w klawiaturę i przekazujemy światu jego przesłania.

Gilad: Więc kto jest winny?

Raw: Ja jestem przyczyną tego, co im się dzieje, i ja muszę być przyczyną tego, że oni naprawdę się połączą i będą mówić, żeby być „jak jeden człowiek o jednym sercu”. Wtedy zbudujemy między nami połączenie właśnie ponad całą nienawiścią, połączenie miłości. I to będzie prawdziwa, trzecia „Świątynia”, jak mówi Stwórca: „Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów”. 

Tal: Można jeszcze jedno pytanie? Jest Pan kabalistą, znajduje się w światach duchowych. Dlaczego czuje Pan potrzebę zajmowania się sprawami naszego świata, tymi wszystkimi zmiennymi wydarzeniami? 

Raw: Pamiętam Rabasza, kiedy była wojna libańska, i przyszedł jakiś chasyd, a widzi, że Rabasz biegnie do radia, żeby go włączyć. Więc zapytał: „Co się stało?”. A ja mu mówię: „To wiadomości, on chce posłuchać wiadomości, co się tam dzieje w Libanie”. Więc Rabasz wraca, a wtedy on mówi do niego: „Co to są wiadomości? Co to jest? Czy to pasuje do nas, wierzących Żydów, jakie wiadomości?”. Rabasz powiedział: „Masz tam dzieci?”. To naprawdę było bardzo poruszające. 

Eran: Rabi Baruch Aszlag, Rabasz, urodził się w żydowskiej dzielnicy Warszawy w roku 5667. Był pierwszym dzieckiem w rodzinie wielkiego kabalisty, Jehudy HaLewiego Aszlaga. Na zawsze pozostał jego najlepszym uczniem i oddanym następcą. W 1921 roku Rabasz przeprowadził się z rodzicami do Ziemi Izraela i wstąpił do jerozolimskiej jesziwy „Tora Emet”. Tam studiował Torę i kabałę przez 16 godzin dziennie. Ożenił się w 1925 roku, z małżeństwa urodziło mu się sześcioro dzieci. Przez wszystkie lata nadal studiował kabałę pod kierunkiem ojca, a równocześnie pracował jako robotnik budowlany, później jako robotnik przy zbrojeniach, między innymi na drodze Jerozolima–Hebron, a także jako szewc. Ponadto służył jako inspektor podatku dochodowego. Rabasz poświęcił swoje życie wyjaśnianiu i rozpowszechnianiu metod nauki kabały w formie dostępnej do zrozumienia i studiowania przez współczesne pokolenie. Rabasz zmarł w 1991 roku i został pochowany na Har HaMenuchot obok swojego ojca w Jerozolimie. 

Raw: Trudno jest bez Rabasza. To mur. To życie bez pytań. 

Dudi: Wiemy, że o tej porze zazwyczaj pracuje Pan sam za zamkniętymi drzwiami. Nie wiemy, co tam Pan robi. 

Oded: Pamiętam, że kiedyś zebrałem się na odwagę i zapytałem o to. Powiedział mi Pan: „To praca kabalisty”. 

Dudi: A teraz chcemy zapytać: kim jest kabalista? Raw:  Kabalista to człowiek, który jest związany ze Stwórcą i całe swoje życie poświęca temu, jak się do tego zbliżyć.

Dudi: Czy można wyrazić słowami to, co czuje kabalista? 

Raw: Widzę wyższą siłę, która działa wewnątrz ludzkości, dlatego mam z tego własne widzenie, własne zdanie. 

Dudi: Raw prawie nigdy nie mówi o swoich duchowych osiągnięciach. Prawdopodobnie chce, żebyśmy sami wznieśli się na te stopnie. Ponadto uczymy się, że trudno w naszym języku przekazać wrażenia z wyższego świata, świata bogatego, różnorodnego. Ale w naszym archiwum jest krótki i bardzo szczególny fragment. 

Oren: Kiedy po raz pierwszy poczuł Pan światło? 

Raw: To mogę powiedzieć, bo także wielu moich uczniów już przez to przeszło, i to jest możliwe. Światło człowiek odczuwa po raz pierwszy, gdy zaczyna studiować Kabałę, i nagle, naprawdę nagle, przychodzi do niego takie odkrycie, że czuje, jakby był w morzu albo w chmurze, nie wiem, w czymś takim gęstym, pełnym ciepła i miłości, które świeci mu ze wszystkich stron. I jakby nie było tego świata, jest ten świat i wszystko, ale poza tym czuje, że powietrze jest pełne dobrego, pięknego, żywego stosunku. I to odczucie jest pierwszym spotkaniem człowieka ze Światłem, zazwyczaj. 

Dudi: Skąd możemy wiedzieć, czy kabalista jest prawdziwy? Czy są na to dowody?

Raw: Nie możemy osądzać kabalistów według ich pism, według ich stosunku, według ich zachowania, według niczego. Nic z tego nie jest zrozumiałe, i każdy może ukryć siebie tak, żeby nikt go nie zobaczył i nie poznał.

Oded: Chwileczkę, jak to się ma do faktu, że jest taki kabalista jak ty, który ma miliony uczniów na całym świecie? 

Raw: Jeśli on w swojej więzi ze Stwórcą czuje, że musi wykonać jakąś pracę, że znajduje się w okresie, powiedzmy takim jak nasz, w którym musi wykonać pracę z ludzkością i jeszcze różne takie prace, duchowe albo materialne, to ją wykonuje. 

Sasza: Jestem głupkiem. Głupkiem, głupkiem, głupkiem. Jaki Pan jest mądry. 

Sasza: W czasie wojny z Irakiem, z Saddamem Husajnem, nagle czytam w gazecie, że Michael Laitman napisał książkę o Kabale. Następnego dnia poszedłem do księgarni, kupiłem tę książkę. Na końcu książki było napisane, że ten, kto skończył książkę, ma zaproszenie i numer telefonu. Zadzwoniłem, a on pyta mnie: “Doczytałeś do końca?”. Powiedziałem: “Tak”. “Naprawdę?”, powiedział, “i zrozumiałeś wszystko, co przeczytałeś?”. Powiedziałem: “Nie, nie, nie, mam wiele pytań”. Powiedział: “Przyjdź, przyjdź, porozmawiamy”. Przyszedłem do niego i jestem z nim już 33 lata. Zaczęliśmy się uczyć w mieszkaniu Michaela Laitmana, a z czasem przychodziło coraz więcej ludzi, aż w jego salonie nie było już miejsca. Znaleźliśmy małą chatkę przy ulicy Reines, to było dla nas ogromne miejsce, i tam odbywały się poranne lekcje, święta. To był niezapomniany czas. 

Oded: A potem grupa znów się rozrosła, robiło się nam ciasno w naszym starym, przytulnym budynku, więc wynajęliśmy budynek przemysłowy, wyremontowaliśmy go, stworzyliśmy własną telewizję, a tysiące ludzi z całego świata słucha porannych lekcji z zapartym tchem. I znów zrobiło się nam ciasno. 

Michael: Trzy tysiące osób naraz postanowiło, że każdy da tyle, ile może, i kupiliśmy ten budynek. Te ściany zbudowaliśmy własnymi rękami. Jest tu sala do nauki, sale lekcyjne, studia, mała sala wydarzeń, duża. To znaczy, wszystko tutaj służy temu, by być wspierającym środowiskiem dla każdego człowieka, który pragnie duchowego rozwoju. A źródłem życia, siłą inicjującą, prowadzącą, jest Raw Laitman, to znaczy kabalista. 

Raw: Wystarczająco dużo jeździłem do USA, Ameryki Południowej, Rosji i Europy, i do różnych miejsc, i wygłaszałem wykłady, i tak dalej. Widzę siebie jako kogoś, kto pracuje z tymi, którzy chcą słuchać. Ale jeśli chodzi o reklamę, to nie ja. 

Michael: Dziesiątki razy zdarzyło mi się być z Rawem za granicą, zarówno na kongresach, jak i w prywatnych podróżach. I to, co go charakteryzuje, to to, że naprawdę zadowala się małym. Nigdy nie zgodził się lecieć klasą biznes. Na lotnisku, kiedy przyjeżdżają walizki, jako pierwszy zrywa się, żeby przynieść każdemu walizkę. A już na pewno nie pozwala nieść swojej walizki. 

Raw: Gdybym był sam, bez uczniów, nikt by o mnie nie słyszał. Jestem pewien, że tak zrobiłby każdy kabalista. Co ja z tego mam? Nie daje mi to znaczenia, nie potrzebuję od nich ani pieniędzy, ani honoru, ani niczego. 

Oded: Pracuje Pan sam, czy ktoś Panu pomaga? Nie mówimy oczywiście o pracy technicznej, lecz o pracy duchowej. 

Raw: Pracuję sam wobec Stwórcy. Są jeszcze ludzie, ale nie obok mnie i poza mną, według metod bliskich Baalowi HaSulamowi, ale innych. 

Eran: W dziejach Kabały są tysiące imion, które znamy, i tysiące imion nieznanych. Ale tylko nieliczni z nich wiążą się z przemianami kluczowymi w metodzie pojmowania wyższego świata. Jednym z nich jest Jehuda Lejb ha-Lewi Aszlag, znany nam jako “Baal HaSulam”. Urodził się w 1884 roku w Łukowie, sto kilometrów od Warszawy, stolicy Królestwa Polskiego. Od młodego wieku zadziwiał swoich nauczycieli swoją błyskotliwą wiedzą we wszystkich podstawowych księgach judaizmu. Ponadto został uczniem wybitnych kabalistów swoich czasów, admorów z Kałuszyna i admora z Parisowa. Co więcej, interesował się dziełami wybitnych filozofów zachodnich. A później w swoich artykułach porównywał ich poglądy ze stanowiskiem nauki Kabały. Ponieważ przewidział nadchodzącą Zagładę, Baal HaSulam wraz z rodziną przeniósł się do Izraela. Stało się to jesienią 1921 roku, w półświęto Sukkot. W Jerozolimie Baal HaSulam się rozczarował, miejscowi Żydzi przyjęli go z jawną wrogością. Jego idea upowszechniania Kabały wśród mas nie była dla nich zrozumiała. Co więcej, odrzucali mądrość Kabały. Tak więc, wbrew prześladowaniom i skrajnej potrzebie, Baal HaSulam zebrał grupę wiernych uczniów przez następnych trzydzieści lat i stworzył technikę, której ludzkość nie znała. Naukowy przekład starożytnej mądrości, dostosowany do współczesnych pokoleń. Napisał komentarze do wszystkich klasycznych ksiąg Kabały, wśród nich do “Drzewa życia” Ariego i księgi “Zohar” rabiego Szimona bar Jochaja. Zostały przetłumaczone na wiele języków. Baal HaSulam zmarł w 1954 roku, pozostawiając swoją grupę i metody nauczania w rękach najlepszego ze swoich uczniów i najstarszego syna, Barucha Szaloma Aszlaga, zwanego “Rabaszem”. 

Raw: Wjechałem do Bnei Brak, było deszczowo, ciemno. A religijny charedi stoi na rogu ulicy, Rabbi Akiwa i Chazon Isz. Uchylam więc trochę okno i pytam go: “Gdzie tu studiują Kabałę?”. Rozumiesz, to… zapytaj tak w Bnei Brak. A on mówi: “Skręć w prawo i jedź do końca, ostatni dom po lewej, naprzeciw sadu, tam studiują Kabałę”. Kiedy opowiedziałem to Rabaszowi, powiedział: “To był anioł”. Kiedy dotarłem do Rabasza, zobaczyłem stół, a przy stole siedziało pięciu starców. Po dniu czy dwóch, kiedy tam byłem, to to środowisko stało się dla mnie z pięciu starców najważniejsze na całym świecie. Naprawdę byli wielcy. 

Oded: Pana nauczyciel, Rabasz, znał twoją przyszłość? 

Raw: Inaczej nie zajmowałby się mną cały czas. Mimo wszystko to było 12 lat, dzień w dzień, wiele godzin dziennie. 

Oded: Od razu zobaczył w Panu iskrę? 

Raw: Zobaczył. Zobaczył. 

Eran: Raw dr Michael Laitman uczył się u rawa Barucha Szaloma ha-Lewiego Aszlaga, Rabasza. Rabasz był uczniem i synem rava Jehudy Lejba ha-Lewiego Aszlaga, znanego pod przydomkiem “Baal HaSulam”. Baal HaSulam był uczniem rabiego Jehoszuy Rabinowicza z Parisowa. Tak, jak żywa woda, łańcuch kabalistów płynął z pokolenia na pokolenie, aż dotarł do założyciela chasydyzmu, Baala Szem Towa. 

Seti: Jak to jest odczuwać obdarzanie? 

Raw: Masz siedem miliardów ludzi na świecie, połącz wszystkie ich przyjemności razem, powiedzmy, że to jest iskra w porównaniu ze Światłem, które osiągasz na najwyższym stopniu duchowym. Pieśń Kiedy morze gniewnie wznosi swe fale. 

Raw: To narody świata, które chcą zalać Izrael, zetrzeć ich z powierzchni ziemi. A Izrael się nie łamie, lecz właśnie fale się rozbijają i nie mogą zalać świata. Pieśń Natychmiast się rozbijają i cofają się, i milkną. 

Raw: Nie wyobrażam sobie, żebym żył za granicą. Nie ma innego miejsca poza tym tutaj. Pieśń. I nie mogą panować. 

Raw: Jeśli wprowadzimy między nami ciepło, wzajemność, ponad wszystkimi różnicami, stworzymy nową rzeczywistość. Pieśń I zalać świata, 

Lektor: “A wszystko, co Święty, błogosławiony On, czyni dla Izraela, że wybawia ich powoli, a nie za jednym razem. Podobnie do człowieka pogrążonego w ciemności. I zawsze w ciemności było jego mieszkanie. Kiedy chcą mu świecić, trzeba najpierw otworzyć mu małe światło, jak ucho igielne, a potem trochę większe od niego. I tak za każdym razem coraz więcej, aż zaświeci mu całe światło, jak należy”. 

Raw: Nie dążymy do odkrycia świata duchowego. Prawda jest taka, że nie ma czego odkrywać. Nie ma czego odkrywać, bo on nie istnieje. Musimy go zbudować z naszych relacji, z naszych naprawionych właściwości.

00:18

Mieliśmy bardzo poważny wypadek. Ja

00:20

siedziałem za kierownicą. Uderzenie

00:24

rozerwało mi płuca i wątrobę.

00:27

Przywieźli nas z siostrą do

00:29

szpitala i zobaczyliśmy ojca leżącego

00:32

na łóżku. Całe jego

00:36

ciało było pokryte zakrzepłą krwią.

00:38

Siostra wybuchła histerycznym płaczem. Zobaczyłam.

00:43

jak jej łzy padają na

00:46

ojca. i wtedy zrozumiałam.

00:48

co się dzieje. Byłem w

00:50

tym samym samochodzie co Nauczyciel.

00:51

Ocknąłem się w szpitalu. Uraz

00:55

twarzy był bardzo ciężki.

00:58

Przyjaciele nawet mnie nie poznali.

01:00

Powiedzieli mi: „Nauczyciel też jest

01:04

w szpitalu. wciąż nieprzytomny.

01:07

Nie wiemy. co robić. Co

01:09

teraz z nami będzie? Co

01:11

będzie dalej?”. W tych dniach

01:13

po wypadku zrozumiałam. jaka

01:16

siła tkwi w grupie. którą

01:18

budował ojciec. Nagle uświadomiłam sobie.

01:22

że on jest nie tylko

01:25

moim ojcem. Płuca napełniły

01:30

się krwią i nie mogłem

01:32

oddychać. Ciągłe duszenie się. jakbyś

01:33

był pod wodą. I słyszę.

01:35

jak lekarze mówią: „Cóż.

01:38

na razie zrobimy tak. a

01:41

potem tak. a potem zobaczymy.

01:44

Jeśli przeżyje. to przeżyje”.

01:47

Siedzę przy wejściu do szpitala.

01:48

W gardle ściska mnie. w

01:52

oczach mam łzy. Nigdy nie

01:55

zapomnę tego momentu. Pamiętam.

01:57

że nie opuszczała mnie jedna

01:59

myśl i jedno odczucie –

02:01

że człowiek. którego szukałem przez

02:04

całe życie. który nauczy

02:08

mnie najważniejszego na świecie. teraz

02:12

odejdzie. To niemożliwe! To nie

02:13

może się stać! Przeżyłem

02:14

śmierć kliniczną. Pojawiały się wizje.

02:17

jakby patrzyło się z daleka.

02:18

z zewnątrz. na wszystko. co

02:21

się dzieje. To jest

02:22

to. co w niewielkim stopniu

02:24

odczuwają ludzie. którzy przeżyli śmierć

02:26

kliniczną. Jakby na końcu drogi

02:30

ktoś na nich czekał.

02:31

Ale to wszystko jest kłamstwem.

02:32

To nie przypomina stanu w

02:34

duchowości. Chcemy nakręcić o Panu

02:36

film. Chcemy choć trochę

02:38

uchylić zasłonę oddzielającą nas od

02:41

nauki kabały. rozwiać narosłe wokół

02:43

niej mity. Studiuje Pan

02:45

kabałę od prawie 50 lat.

02:47

Uczył się Pan u wielkich

02:49

mędrców. ma Pan tysiące uczniów.

02:51

Myślimy. że kręcąc film

02:52

o Panu. opowiemy o świecie

02:54

duchowości i będziemy mogli dać

02:56

odpowiedź tym. którzy zadają sobie

02:59

pytanie: „po co dane

03:05

mi jest to życie?”. Rozumiem.

03:08

ale to do mnie nie

03:11

pasuje. Przez wiele lat byłem

03:13

blisko wielkiego kabalisty. Ramchala.

03:16

to znaczy Rabasza. i on

03:18

nigdy nie zgrywał ważnej persony.

03:20

Patrząc na niego. nie

03:22

sposób było pojąć. jak wielki

03:26

jest. Ja również ze względu

03:27

na swój charakter nie potrafię

04:05

udawać kogoś wielkiego. Rozumiem.

04:06

że potrzebujecie tego do filmu.

04:09

ale tak to właśnie wygląda.

04:11

Jeszcze zanim obudzę się rano.

04:14

lekcja. którą będę prowadził

04:32

następnego dnia. już przewija mi

04:34

się w głowie jak film.

04:36

Każdego poranka wstaję i czuję.

04:39

jak trudno jest mi

04:40

prawidłowo nastroić się do lekcji.

04:47

Chcę przyjść na nią pełen

04:56

sił – zarówno w

04:58

rozumie. jak i w

05:00

sercu – a nie potrafię.

05:03

Każdego ranka wszystko zaczyna się

05:07

od nowa. inaczej to nie

05:09

byłby nowy dzień. I

05:11

znowu muszę ożyć. znowu muszę

05:17

się ożywić. Ustanowić kontakt z

05:19

grupą. I ten kontakt musi

05:22

być nowy. nie taki

05:25

jak wczoraj. Trwalszy. bardziej wewnętrzny.

05:29

Przeglądam fragmenty z ksiąg kabalistycznych.

05:31

czytam je. ale czuję

05:32

się martwy. I tak jest

05:35

każdego dnia. Czasami słyszymy. że

05:37

nauczyciel miewa chwile słabości. Jednak

05:39

mogę z całą pewnością

05:41

powiedzieć. że nikt z nas

05:49

nigdy nie widział go w

05:51

takim stanie. Znamy go zupełnie

05:55

innym. Nie przepowiadam przyszłości

05:57

i nie zajmuję się żadnymi

06:03

nadprzyrodzonymi rzeczami. Uczę moich uczniów.

06:05

jak stopniowo. małymi kroczkami przybliżać

06:09

się do prawdy i

06:12

ją osiągać. Nasza kabała to

06:14

naukowa. dydaktyczna metoda. za pomocą

06:17

której człowiek zmienia samego

06:20

siebie i poprzez to poznaje

06:23

Wyższą siłę. Jak piszą kabaliści.

06:24

może to zająć i 10.

06:28

i 20 lat. I

06:30

tylko wyjątkowi ludzie. którzy mają

06:40

„punkt w sercu”. rozumieją. że

06:43

nie ma innej drogi. A

06:46

pozostali idą gdzieś indziej.

06:49

uciekają w mistykę... Zależy mi

06:51

na tym. aby zwykli ludzie.

06:54

szczególnie tutaj. w Izraelu. usłyszeli

06:56

to. co mówię. i

06:59

zrozumieli. co przed nimi stoi.

08:01

Nieważne w jaki sposób. niekoniecznie

08:03

przeze mnie. niech to

08:06

będzie przez kogoś innego. Najważniejsze

08:09

– aby nastąpiły zewnętrzne zmiany

08:10

dla wszystkich żyjących. Nauka. którą

08:14

chcemy teraz ujawnić. mówi

08:17

o tym. jak mocno stopień

08:21

połączenia lub rozdzielenia między nami

08:25

wpływa na całą przyrodę: nieożywioną.

08:29

roślinną. zwierzęcą. a nawet

08:33

na relacje między ludźmi. Zobaczymy

08:34

to na własne oczy. Wystarczy.

08:37

że zbliżymy się do

08:41

siebie nawzajem. a nagle znikną

08:44

wszystkie wirusy. ustaną huragany. skoki

08:48

upałów i mrozów. ustąpią wszelkie

08:50

nieszczęścia. Robimy kolejny krok

08:53

naprzeciw siebie i nagle cichną

08:55

destrukcyjne siły w różnych krajach

08:59

świata. To doprawdy bardzo interesująca

09:03

nauka. Pozwala ona zobaczyć.

09:06

jak zjawiska wewnątrz nas –

09:10

jeśli wprowadzimy je w równowagę

09:12

i zbliżymy się do siebie

09:15

nawzajem – rodzą miłość

09:17

ponad nienawiścią. Nie niszczymy nienawiści.

09:20

Siły natury – minus i

09:22

plus – ich starcie

09:24

pozostaje. Ale uczymy się pracować

09:26

z nimi obiema. aby dać

09:30

Stwórcy miejsce na zarządzanie. Na

09:32

tym polega sens słów:

09:35

„Czyniący pokój na wysokościach. ześle

09:51

pokój i na nas” –

09:53

czyli zgodę między minusem a

09:55

plusem. Skąd czerpie Pan

09:57

informacje. które przekazuje nam Pan

10:00

na lekcjach? Czy może Pan

10:03

wyjaśnić. jak Pan to odczuwa?

10:04

To zupełnie tak. jak

10:07

w przypadku każdego naukowca. On

10:09

czuje zjawiska istniejące w świecie.

10:12

Na przykład patrzy w

10:15

niebo. jeśli zajmuje się astronomią.

10:17

Albo bada wnętrze ziemi. jeśli

10:20

zajmuje się geologią. To jego

10:22

zawód. wyprzedza w nim

10:25

wszystkich. widzi więcej niż inni.

10:29

Tak samo jest ze mną.

10:31

Moim laboratorium jest ludzkość. Patrzę

10:33

na to. co się

10:34

z nią dzieje i do

10:39

czego to prowadzi. i rozumiem.

10:41

że znajduje się ona na

10:44

znacznie niższym poziomie. niż

10:48

powinna. Mamy obowiązek przyspieszyć naszą

10:50

naprawę. Pragnienie obdarzania. Bina. miesza

10:53

się z Malchut. wchodzi

10:55

w pragnienie otrzymywania i wtedy

10:58

to pragnienie staje się jeszcze

11:02

bardziej agresywne. To jest całe

11:05

zło tego świata. Wszyscy

11:09

ci oszuści. którzy pod pozorem

11:13

dobrych uczynków zabierają nam wszystko.

11:18

co tylko możliwe. rządzą nami.

11:22

wprowadzają nas w błąd.

11:26

Wszystkie te rządy. wszyscy ci

11:28

władcy. I wychodzi na to.

11:31

że to. co miało doprowadzić

11:36

nas wszystkich do naprawy.

11:38

nieuchronnie i nieodwracalnie prowadzi do

11:41

zepsucia. do skażonej Biny. I

11:44

to nazywa się: „niegodziwiec

11:48

połknie obfitość i ją zwymiotuje”.

11:51

Pytania. Rabaszu. czy możemy na

11:52

tej lekcji osiągnąć pełną naprawę?

11:55

W każdej chwili. Nie

11:57

tylko na tej lekcji. Jak

12:00

możemy stać się bliżsi narodowi?

12:02

Za co cierpi naród Izraela?

12:07

Za to. że nie

12:09

przestrzega wzajemnego poręczenia? Co to

12:11

znaczy pracować rozumem i sercem?

12:13

Czy Pana zdaniem posuwamy

12:15

się naprzód? Czy wszystko robimy

12:17

prawidłowo? Rabaszu. jaki był pożytek

12:21

ze zburzenia Świątyni? Jak nie

12:24

zboczyć z tej drogi?

12:27

Jak zjednoczyć różne dusze w

12:29

jedną? Czego należy się wystrzegać.

12:31

aby nie zaszkodzić całości? Brakuje

12:33

ognia! Michael Laitman urodził

12:35

się w 1946 roku w

12:46

Witebsku. w rodzinie dotkniętej Holokaustem.

12:50

Jego rodzice byli lekarzami. W

12:52

dzieciństwie interesował się muzyką

12:54

i fotografią. W 1964 roku

13:02

wstąpił do Leningradzkiego Instytutu Elektrotechnicznego.

13:06

gdzie uzyskał dyplom w

13:09

specjalności „maszyny liczące”. Studiował cybernetykę

13:15

biologiczną i medyczną. Podczas studiów

13:17

był akustykiem w zespole muzycznym

13:21

„Koczownicy”. Po ukończeniu instytutu

13:25

pracował w dziedzinie medycyny kosmicznej

13:28

w laboratorium „Kronstad” przy Wojskowej

14:22

Akademii Medycznej. W 1974 roku.

14:26

po długim oporze ze

14:28

strony władz. emigrował do Izraela.

14:30

Służył w armii. prowadził prywatny

14:32

biznes. Jego rodzina powiększyła się.

14:35

został ojcem trójki dzieci.

14:38

Nie wiemy dokładnie. kiedy zaczął

14:40

szukać swojego duchowego nauczyciela. ale

14:43

wiemy. że znalazł go

14:46

w 1979 roku. Był to

14:47

Raw Baruch Szalom Alevi Aszlag.

14:50

syn wielkiego kabalisty. Rawa Jehudy

14:52

Aszlaga. autora komentarza „Sulam”

14:55

do Księgi Zohar. Michael stał

14:58

się jego wiernym uczniem i

15:02

kontynuatorem jego drogi. W 1997

15:05

roku założył stowarzyszenie „Bnei

15:07

Baruch – Kabała la-am”. nazywając

15:09

je na cześć swojego nauczyciela.

15:12

Jest doktorem filozofii. Miliony ludzi

15:13

na całym świecie nazywają

15:15

go swoim nauczycielem. Tato! Tak?

15:18

Jest tak wiele lęków i

15:20

niepokojów. Szczególnie kiedy myślę

15:24

o nim. Co go czeka?

15:27

Wszystko będzie dobrze. Dorośnie i

15:31

zajmie swoje miejsce. Wszystko jest

15:35

takie niepewne... Tak. Dokąd

15:37

zmierza ten świat? Świat bez

15:41

wątpienia zmierza w nie najlepszą

15:44

stronę. Wszystko to możemy dostrzec

15:47

po coraz bardziej wyrafinowanych

15:49

przejawach egoizmu. kiedy zniekształcona forma

15:51

połączenia między nami objawia się

16:00

w postaci chorób. rewolucji. wojen

16:04

i innych nieszczęść. Z

16:08

tego. co odsłania się teraz...

16:12

Nawet nie bardzo chcę o

16:17

tym mówić. Ale stoimy

16:20

na progu nowych uderzeń –

16:22

epidemii. Nieraz przepowiadał Pan przyszłość

16:24

z dużą dokładnością. Czy może

16:28

Pan wyjaśnić. jak to

16:29

działa? Jaki to mechanizm? Może

16:33

przy pomocy tego wykresu. Ten

16:36

wykres. gdzie on w ogóle

16:40

się znajduje? Ten wykres?

16:43

Tak. Czuję go przed sobą.

16:47

Manifestuje się w ludzkości. w

16:50

świecie. To uderzenia natury. upał

16:51

i chłód. epidemie. wojny...

16:54

To jest to. co odczuwam.

17:00

Czy może Pan powiedzieć. skąd

17:01

Pan to wie? Cóż.

17:03

jak wyjaśnić to. co widzę?

17:06

Widzę proces zachodzący w świecie

17:08

i mówię o tym. Wyższa

17:11

siła przybliża się do

17:13

nas według swojego zegara. A

17:15

my do niej nie pasujemy.

17:17

I im większa jest różnica

17:21

między nami a tą

17:23

Wyższą siłą – a Ona

17:26

jest siłą obdarzania. podczas gdy

17:29

my jesteśmy siłami otrzymywania

17:31

– tym cięższe jest dla

17:35

nas to zbliżenie. Objawia się

17:37

ono w katastrofach. Czas mija.

17:40

a ludzkość nic nie

17:44

robi. by dostosować się do

17:47

biegu czasu. Gilad. służyłeś przecież

17:50

przez pewien czas we flocie?

17:53

Tak. brałem udział w

17:56

pierwszej wojnie libańskiej. wtedy nazywano

17:59

ją operacją „Pokój dla Galilei”.

18:04

Miałeś okazję brać udział w

18:06

walkach? Pamiętam. stacjonowaliśmy u

18:11

wybrzeży Bejrutu i była tam

18:14

bateria artyleryjska. Oni strzelają do

18:17

nas. my do nich.

18:33

To było jak na Dzikim

18:35

Zachodzie – kto trafi pierwszy.

18:37

Widzisz. jak pociski wpadają do

18:39

wody – 300 metrów

18:41

od ciebie. 200 metrów od

18:43

ciebie. 100 metrów od ciebie.

18:46

50 metrów od ciebie... I

18:48

jest dla ciebie jasne.

18:50

że następny jest twój. trafi

18:52

w okręt. I przychodzi myśl:

18:54

„Jesteś zbyt młody. Co zdążyłeś

18:56

zrobić? Nic. Musisz wygrać”.

18:58

To był jeden z momentów.

19:00

które zmusiły mnie do zastanowienia

19:01

się: „Po co żyję?”

19:03

– i do szukania odpowiedzi.

19:04

Dzień dobry! Jesteśmy na spotkaniu

19:06

redakcyjnym z doktorem Michaelem Laitmanem.

19:08

Dzień dobry! Do 9

19:09

Awa pozostał mniej więcej tydzień.

19:11

Co to za szczególna siła.

19:13

która działa na nas w

19:16

tych dniach? Negatywna siła.

19:18

siła rozbicia. sprzeciwu. nienawiści. A

19:19

co my. współcześni Żydzi. mamy

19:20

wspólnego z tymi. którzy żyli

19:22

2000 lat temu? Jesteśmy

19:32

tym samym narodem. o tym

19:34

samym charakterze. Rozbicie między nami

19:37

istnieje zawsze. Z tego

19:39

powodu rozbudzamy nienawiść u otaczających

19:41

nas narodów i dajemy im

19:43

siłę. by nas złamały. Co

19:46

możemy zrobić teraz. aby

19:49

zapobiec przyszłym nieszczęściom? Musimy dokonać

19:51

naprawy. która została na nas

19:55

nałożona i zależy wyłącznie od

19:58

nas. Cała ludzkość zależy

20:02

od nas i czuje to

20:06

na poziomie podświadomości. A my

20:09

nie chcemy tego przyznać. I

20:11

wtedy oni przychodzą do

20:14

nas. wywierają na nas presję

20:16

i mówią: „Dość! Nie potrzebujemy

20:20

terytoriów. pokoju ani sukcesów

20:22

w różnych dziedzinach. Niczego od

20:26

was nie chcemy. Tylko jednego

20:28

– metody naprawy świata. ponieważ

20:31

świat stacza się po

20:33

prostu w całkowity chaos”. Ale

20:36

co takiego jest w naturze

20:37

Żydów. że wciąż na nowo

20:39

powtarzają ten sam błąd?

20:42

Dlaczego nie uczymy się na

20:43

błędach z przeszłości? Jesteśmy twardogłowym

20:45

narodem. A co zrobić.

20:48

jeśli masz syna upartego i

20:51

nieposłusznego? W tym właśnie leży

20:53

problem Stwórcy. OK. A jak

20:55

On rozwiązuje swoje problemy?

20:58

Z każdym rokiem naciska na

21:00

nas coraz mocniej. mocniej i

21:01

mocniej. Dopóki nie uświadomimy sobie.

21:02

co musimy zrobić. Jak

21:04

to się dzieje. że narody

21:07

świata rozumieją to przesłanie lepiej

21:08

niż my? Nie mają takiego

21:10

egoizmu jak my. Nie

21:12

są powiązani ze Stwórcą bezpośrednio.

21:16

tak jak my. Nie są

21:19

tak uparci jak my.

21:22

Swoje pierwsze książki i artykuły

21:24

Michael Laitman pisał sam. Jednak

21:27

dzisiaj. przy takiej ilości mediów.

21:29

jaką produkujemy. jest to

21:31

niemożliwe. Na takich spotkaniach dziennikarzy

21:33

nasz nauczyciel odsłania przyczyny. duchowe

21:36

korzenie wszystkiego. co dzieje się

21:40

w kraju i na

21:45

świecie. A my... my siadamy

21:48

przed klawiaturą i przekazujemy jego

21:51

przesłanie światu. Więc kto jest

21:53

winny? Ja jestem przyczyną

21:56

tego. że to ich spotyka.

21:59

I ja muszę być przyczyną

22:01

ich zjednoczenia. Abyśmy przemówili

22:04

jak „jeden człowiek z jednym

22:06

sercem”. I wtedy zbudujemy nową

22:09

więź między sobą. właśnie ponad

22:12

całą nienawiścią – więź

22:14

miłości. To właśnie będzie prawdziwa

22:15

Trzecia Świątynia. jak powiedziano: „Dom

22:18

mój domem modlitwy nazwany będzie

22:21

dla wszystkich narodów”. Czy

22:24

można zadać jeszcze jedno pytanie?

22:27

Jest Pan kabalistą. Przebywa Pan

22:30

w światach duchowych. Dlaczego czuje

22:33

Pan potrzebę zajmowania się

22:36

sprawami naszego przemijającego świata? Pamiętam.

22:39

jak Rabasz podczas wojny z

22:41

Libanem... Wtedy na lekcję

22:48

przyszedł pewien chasyd i zobaczył.

22:51

jak Rabasz zerwał się i

22:54

pobiegł włączyć radio. Chasyd zapytał:

22:55

„Co się stało?”. Odpowiedziałem

22:56

mu: „Nadają wiadomości. Rabasz chce

23:00

posłuchać wiadomości. dowiedzieć się. co

23:04

dzieje się w Libanie”. Rabasz

23:10

wrócił. a ten mu

23:12

mówi: „Wiadomości?! Co to jest?!

23:15

Czy to przystoi nam. wierzącym

23:17

Żydom?!”. A Rabasz mu odpowiedział:

23:21

„Masz tam dzieci?”. To

23:22

było bardzo poruszające. Raw Baruch

23:25

Aszlag. Rabasz. urodził się w

23:33

żydowskiej dzielnicy Warszawy w

23:36

1907 roku. Był pierworodnym synem

23:38

wielkiego kabalisty Jehudy Leiba Aszlaga.

23:41

I przez całe życie pozostał

23:44

jego oddanym uczniem i

23:50

godnym następcą. W 1921 roku

23:57

wraz z rodzicami Rabasz przeprowadził

23:59

się do Ziemi Izraela i

24:02

wstąpił do jerozolimskiej jesziwy

24:04

„Torat Emet”. Tam studiował Torę

24:06

i kabałę po 16 godzin

24:09

dziennie. W 1925 roku ożenił

24:12

się. z małżeństwa tego

24:15

urodziło się sześcioro dzieci. Przez

24:16

te wszystkie lata kontynuował naukę

24:19

kabały pod kierunkiem swojego

24:22

ojca. łącząc studia z pracą

24:25

zwykłego budowlańca. Zarabiał na życie

24:26

jako robotnik pomocniczy. następnie jako

24:30

monter budowlany. między innymi

24:32

przy budowie drogi Jerozolima –

24:35

Hebron. Był szewcem. służył jako

24:37

inspektor w urzędzie podatkowym. I

24:40

całe swoje życie Rabasz

24:43

poświęcił wyjaśnianiu i rozpowszechnianiu metody

24:46

kabały w formie dostępnej dla

24:48

zrozumienia i nauki przez

24:51

współczesne pokolenie. Zmarł w 1991

24:53

roku i został pochowany obok

24:55

swojego ojca na cmentarzu „Har

24:58

ha-Menuhot” w Jerozolimie. Trudno

25:01

bez Rabasza. To jest mur.

25:04

To życie bez pytań. Wiemy.

25:06

że w tych godzinach zazwyczaj

25:25

pracuje Pan sam za

25:32

zamkniętymi drzwiami. Nie wiemy. czym

27:05

się Pan tam zajmuje. Pamiętam.

27:07

jak pewnego razu zebrałem się

27:09

na odwagę i zapytałem

27:12

Pana o to. Odpowiedział mi

27:15

Pan: „To praca kabalisty”. A

27:16

teraz chcemy zapytać: kim

27:18

jest kabalista? Kabalista to człowiek.

27:19

który jest powiązany ze Stwórcą

27:22

i całe swoje życie poświęca

27:25

temu. by tę więź

27:29

umocnić. Czy można wyrazić słowami

27:32

to. co czuje kabalista? Widzę

27:36

Wyższą siłę. która działa wewnątrz

27:51

ludzkości. i dlatego mam

27:54

własne spojrzenie. swoje zdanie. Nauczyciel

27:55

prawie nigdy nie mówi o

27:57

swoich duchowych osiągnięciach. Widocznie chce.

27:59

abyśmy sami wznieśli się

28:02

do tych stopni. A poza

28:05

tym. studiując kabałę. wiemy. że

28:07

trudno jest przekazać ziemskimi

28:09

słowami wrażenia z Wyższego świata.

28:11

świata bogatego i wieloaspektowego. Jednak

28:13

u nas. w naszym archiwum.

28:15

znajduje się krótki i

28:19

bardzo wyjątkowy fragment. Kiedy po

28:23

raz pierwszy poczuł Pan Światło?

28:25

O tym mogę opowiedzieć. ponieważ

28:28

wielu moich uczniów już

28:30

przez to przeszło. więc można.

28:33

Człowiek po raz pierwszy czuje

28:36

Światło. kiedy zaczyna studiować kabałę

28:38

i nagle – właśnie

28:42

nagle! – dozna takiego olśnienia.

28:47

że czuje się. jakby był

28:50

w morzu albo w

28:52

chmurze... W czymś gęstym. ciepłym

28:54

i kochającym. co świeci do

28:58

niego ze wszystkich stron. I

29:00

tego świata jakby nie

29:03

było. On jest. wszystko jest.

29:06

ale oprócz tego człowiek czuje.

29:09

że powietrze przepełnione jest dobrym.

29:11

pięknym. żywym nastawieniem. oddychającym...

29:14

Zazwyczaj to odczucie jest właśnie

29:20

pierwszym spotkaniem człowieka ze Światłem.

29:23

Skąd możemy wiedzieć. czy kabalista

29:27

jest prawdziwy? Czy są

29:28

jakieś znaki? Nie możemy sądzić

29:30

kabalistów ani po ich książkach.

29:34

ani po ich stosunku.

29:37

ani po ich zachowaniu –

29:41

po niczym. Nic tutaj nie

29:42

może być jasne. Każdy może

29:45

się tak ukryć. że

29:47

nikt niczego nie zobaczy i

29:48

się nie dowie. Poczekajcie. ale

29:49

jeśli jest taki kabalista jak

29:51

Pan. który ma miliony

29:54

uczniów na całym świecie? Jeśli

29:56

w swojej więzi ze Stwórcą

29:59

kabalista czuje. że musi wykonać

30:01

jakieś zadanie. czy powiedzmy.

30:03

żyje w takich czasach jak

30:07

nasze i musi pracować z

30:09

ludzkością. bądź wykonywać jeszcze

30:13

jakieś inne działania. duchowe czy

30:25

materialne. to je wykonuje. Podczas

30:27

wojny z Irakiem. z Saddamem

30:29

Husajnem. nagle czytam w

30:31

gazecie. że Michael Laitman napisał

30:34

książkę o kabale. Następnego dnia

30:35

poszedłem do sklepu i kupiłem

30:37

tę książkę. Na końcu

30:39

książki było napisane: „Kto doczytał

30:41

do końca. jest zaproszony”. I

30:43

telefon. Zadzwoniłem. Laitman zapytał:

30:47

„Przeczytałeś do końca?”. Mówię: „Tak”.

30:49

„Naprawdę? – pyta. – I

30:51

zrozumiałeś wszystko. co przeczytałeś?”. Powiedziałem:

30:53

„Nie. nie. mam wiele

30:55

pytań”. Powiedział: „Przyjdź. porozmawiamy”. Przyszedłem.

30:58

I oto już od 33

31:01

lat jestem z nim. Zaczęliśmy

31:16

uczyć się w mieszkaniu

31:19

Michaela Laitmana. Na początku było

31:27

kilka osób. potem zaczęło przychodzić

31:33

coraz więcej i więcej. tak

31:35

że w jego salonie

31:37

brakowało już miejsca. Wtedy znaleźliśmy

31:56

mały domek na ulicy Rainis.

31:59

Dla nas był ogromny.

32:04

Tam odbywały się poranne lekcje.

32:07

święta. To niezapomniany czas! A

32:20

potem grupa rozrosła się jeszcze

32:22

bardziej i zrobiło się

32:24

ciasno w naszym starym domu.

32:25

Wynajęliśmy halę przemysłową. wyremontowaliśmy ją.

32:28

stworzyliśmy własny kanał telewizyjny i

32:31

tysiące ludzi na całym

32:32

świecie z zapartym tchem zaczęły

32:34

słuchać naszych porannych lekcji. I

32:36

znowu zrobiło nam się ciasno.

32:40

Trzy tysiące ludzi jednocześnie

32:41

postanowiło dać. kto ile może.

32:43

i kupiliśmy sobie budynek. Te

32:45

ściany zbudowaliśmy własnymi rękami.

32:48

Jest tutaj sala wykładowa. klasy.

32:51

studia telewizyjne. mała i wielka

32:54

sala na wydarzenia. Wszystko tutaj

32:55

służy temu. by stworzyć

32:57

otoczenie i warunki dla każdego.

33:00

kto chce rozwijać się w

33:04

duchowości. A źródłem życia. inicjatywą

33:06

i siłą napędową jest

33:25

kabalista. doktor Michael Laitman. Dużo

33:26

podróżowałem po USA. Ameryce Południowej.

33:29

Rosji. Europie i innych miejscach.

33:31

Spotykałem się z wieloma

33:34

ludźmi. wygłaszałem wykłady – wszystko

33:36

było. Widzę siebie jako człowieka

33:47

pracującego z każdym. kto

33:52

chce słuchać. Ale reklama to

33:53

nie moja bajka. Wiele razy

33:56

byłem z nauczycielem za granicą

33:59

– na kongresach. w

34:01

prywatnych podróżach. Wyróżnia go to.

34:04

że naprawdę jest bardzo skromny.

34:06

Nigdy nie zgodził się lecieć

34:08

klasą biznes. Na lotnisku.

34:10

kiedy pojawiają się walizki. on

34:12

pierwszy biegnie. żeby zdjąć walizkę

34:18

każdemu. I nigdy nie pozwala

34:19

nieść swojej. Gdybym był

34:21

sam. bez uczniów. nikt by

34:24

o mnie nie usłyszał. Jestem

34:25

pewien. że tak postąpiłby

34:27

każdy prawdziwy kabalista. Po co

34:29

mi rozgłos? Nie mam z

34:32

tego ani szacunku. ani pieniędzy.

34:34

ani sławy. niczego. Czy

34:36

pracuje Pan sam. czy ktoś

34:38

Panu pomaga? Mowa oczywiście nie

34:40

o pracy technicznej. ale o

34:42

duchowej. W odniesieniu do

34:46

Stwórcy pracuję sam. Są też

34:48

inni ludzie. ale bez powiązania

34:52

ze mną. Podążają oni

34:54

za metodami bliskimi metodzie Baal

34:55

HaSulama. ale innymi. W historii

34:58

kabały są tysiące imion. które

34:59

znamy. i tysiące nieznanych.

35:01

Jednak tylko nieliczni otworzyli nowe

35:04

drogi w osiąganiu praw Wyższego

35:07

świata. Jednym z tych imion

35:09

jest Jehuda Leib Alevi

35:12

Aszlag. znany jako Baal HaSulam.

35:16

Urodził się w 1884 roku

35:18

w Łukowie. sto kilometrów od

35:20

Warszawy. Od najmłodszych lat

35:22

zadziwiał nauczycieli swoimi błyskotliwymi zdolnościami

35:24

w studiowaniu fundamentalnych podstaw tradycji

35:27

żydowskiej. Ponadto był uczniem

35:29

wybitnych kabalistów swoich czasów –

35:31

admora z Kałuszyna i admora

35:34

z Parysowa. Interesował się także

35:35

dziełami wielkich zachodnich filozofów

35:39

i w swoich artykułach konfrontował

35:40

ich idee ze światopoglądem nauki

35:42

kabały. Przewidując nadejście Zagłady. przeniósł

35:44

się z rodziną do

35:48

Izraela. Stało się to w

35:50

1921 roku. w święto Sukkot.

35:52

Jednak w Jerozolimie Baal HaSulam

35:57

spotkał się z chłodnym

36:00

przyjęciem. Miejscowi Żydzi potraktowali go

36:03

wrogo. Idea rozpowszechniania kabały wśród

36:05

ludu była dla nich

36:07

niezrozumiała. Co więcej. odrzucali naukę

36:10

kabały. Jednak pomimo prześladowań i

36:14

skrajnej nędzy. Baal HaSulam zdołał

36:16

zgromadzić wokół siebie wiernych

36:18

uczniów. I w ciągu następnych

36:21

trzydziestu lat stworzył metodę. która

36:24

nie miała odpowiednika: naukową interpretację

36:26

starożytnej mądrości. dostosowaną do

36:29

potrzeb nowych czasów. Napisał komentarze

36:32

do wszystkich klasycznych ksiąg kabały.

36:34

włączając „Drzewo Życia” ARI oraz

36:35

Księgę Zohar rabina Szymona

36:38

Bar Jochaja (RASZBI). Dzisiaj dzieła

36:41

te są przetłumaczone na wiele

36:44

języków. Baal HaSulam zmarł

36:46

v 1954 roku. przekazując grupę

36:47

i metodę swojemu najstarszemu synowi

36:50

i najlepszemu uczniowi – Baruchowi

36:53

Szalom Alevi Aszlagowi (Rabaszowi).

36:56

Wjechałem do Bnei Brak. było ciemno.

37:00

padał deszcz. Na rogu ulicy

37:03

stał chasyd. Uchyliłem okno

37:05

i zapytałem: „Gdzie tutaj studiują kabałę?”.

37:07

Rozumiesz. to... Zapytać o coś

37:09

takiego w Bnei Brak!

37:10

A on powiedział: „Skręć w

37:14

prawo i jedź do końca.

37:15

Ostatni dom po lewej stronie.

37:17

naprzeciwko ogrodu – tam

37:19

studiują kabałę”. Kiedy opowiedziałem to

37:21

Rabaszowi. powiedział: „To był anioł”.

37:24

Kiedy po raz pierwszy

37:25

przyszedłem do Rabasza. zobaczyłem stół.

37:33

przy którym siedziało pięciu starców.

37:35

Po paru dniach tych pięciu

37:37

starców stało się dla

37:41

mnie najważniejszymi ludźmi na świecie.

37:42

Oni naprawdę byli wielcy. Czy

37:45

Pana nauczyciel. Rabasz. przewidział Pana

37:47

przyszłość? Inaczej po cóż

37:50

by tyle czasu ze mną

38:03

spędzał? Codziennie. przez wiele godzin

38:04

na dobę. przez dwanaście lat.

38:07

Od razu dostrzegł w

38:09

Panu iskrę? Dostrzegł. On ją

38:11

dostrzegł. Doktor Michael Laitman uczył

38:13

się u Barucha Szalom

38:15

Alevi Aszlaga (Rabasza). syna i

38:20

ucznia Jehudy Leiba Alevi Aszlaga.

38:25

znanego jako Baal HaSulam. Baal

38:28

HaSulam był uczniem rabiego

38:31

Jehoszui Rabinowicza z Parysewa. W

38:33

ten sposób. niczym żywa woda.

38:36

z pokolenia na pokolenie mądrość

38:39

kabały była przekazywana od

38:41

nauczyciela do ucznia. od samych

38:44

początków – twórcy chasydyzmu Baala

38:47

Szem Towa. A jak odczuwa

38:50

się obdarzanie? Na świecie

38:52

żyje siedem miliardów ludzi? Zbierz

39:31

wszystkie ich przyjemności razem –

39:32

to będzie zaledwie iskra

39:39

w porównaniu ze światłem. które

39:43

odczuwa się na najwyższym stopniu

39:48

w duchowości. To narody świata

39:52

próbują zmyć Izrael z

39:54

powierzchni ziemi. zniszczyć go. Ale

40:10

Izrael się nie poddaje. Rozbijają

40:13

się same fale i nie

40:16

mogą zalać świata. Nie

40:20

wyobrażam sobie siebie żyjącego za

40:23

granicą. poza Izraelem. Nie ma

40:35

innego miejsca oprócz tego. Jeśli

40:37

ponad wszystkimi różnicami wniesiemy

40:44

w nasze relacje ciepło i

40:48

wzajemność. to stworzymy nową rzeczywistość.

40:52

Wszystko. co Stwórca czyni

41:04

dla narodu Izraela. czyni krok

41:07

po kroku. uwalniając od egoizmu

41:09

nie od razu. lecz stopniowo.

41:13

To jak człowiek żyjący

41:15

w ciemności. w którego domu

41:17

zawsze panował mrok. Kiedy chcą

41:20

go oświecić. najpierw wpuszczają promyk

41:22

światła. wąski jak ucho

41:24

igielne. Potem ciut większy i

41:28

jeszcze większy. i kolejny. aż

41:31

odsłoni się przed nim całe.

41:35

pełne światło. Nie dążymy

41:38

do tego. by odsłonić świat

41:47

duchowości. Prawda jest taka. że

41:53

nie ma czego odsłaniać.

41:55

Niczego. ponieważ on nie istnieje.

42:00

Musimy zbudować go sami –

42:05

z naszych relacji. z naszych

42:09

naprawionych właściwości.

Pobrane: